Zimowe polowanie w Koriacji

Kamczatka to dla polskich my?liwych szczyt marze?.
Czego si? mo?na dowiedzie? o niej w czasach wszechw?adnego Internetu?
Trzeba po?wi?ci? na to troch? czasu i konieczna jest znajomo?? j?zyka rosyjskiego.
Strony www w j?zyku angielskim s? takie troch? cukierkowe w stylu World adventures Podobnie pisze si? o Yukonie, British Columbii czy o Alasce.
W rzeczywisto?ci jest troch? inaczej, r?nice s? spore a zaplanowa? wypraw? trzeba bardzo dok?adnie. Koszty przecie? s? niebagatelne a odleg?o?ci ogromne, niewyobra?alne.
KAMCHATKA to 464 275 km2 powierzchni - to tak jakby Niemcy Szwajcaria i Austria razem wzi?te, 300 000 mieszka?cw, 170 narodowo?ci, 70 r?nych religii. Wi?cej ni? 140 000 rzek i rzeczek, 100 000 jezior, 200 ?rde? termalnych, 100 ?rode? wd mineralnych. Wulkany Kamczatki to 6 chronionych obszarw obj?tych UNESCO World Heritage Site.
Europejskie biura podr?y zajmuj?ce si? tego typu wyprawami maja bardzo drogie oferty, ameryka?skie te? nie s? na kiesze? normalnych obywateli Zjednoczonej Europy.
Moskwa oferuje polowanie tylko dla bardzo bogatych Rosjan. W Petersburgu, dzi?ki znajomym z Klubu ????????? ??????? znalaz?a si? ju? normalniejsza oferta. Oleg nie mia? dla nas dogodnego terminu. Skierowa? jednak na kogo trzeba i potem ju? posz?o ?atwo. ????? przes?a? zdj?cie z ?osiem na powitanie, potem potwierdzi? ofert?, przygotowa? kontrakt, p?niej przedp?ata, vouchery.
Wyjazd do Konsulatu Rosyjskiego w Krakowie zako?czy? ten etap przygotowa?. Pan Konsul, ktry osobi?cie przyj?? wnioski zapyta? a polowanie te? b?dzie?. Wizy by?y szybko w paszportach, nawet Robert, mimo, ?e zapomnia? paszport, te? bez problemw to zrobi?, korzystaj?c z pomocy biura turystycznego zlokalizowanego obok Konsulatu.
Jest nas czterech: Czes?aw z Bielska-Bia?ej, Karol z Warszawy, Robert z Pszczyny i Ja?, pomys?odawca wyprawy z Cieszyna.
Pierwsza opracowana propozycja przelotu by?a via Praga i Moskva do Elezova ko?o Petropawlowska Kamczackiego. Do momentu kiedy do??czy? Karol, by?o to optymalne rozwi?zanie. Pendolino z Ostrawy do Pragi to szybko i pod same drzwi lotniska na Ru?yni.
Ostatecznie wybrali?my wariant 11 listopada 2011 z Katowic do Warszawy Inter City i lot Aeroflotem via Moskwa do Elezova - Petropaw?owska Kamczackiego - tam mamy by? rano 12 listopada.
Na Szeremietiewo przylecieli?my op?nieni i trzeba by?o nadrabia?. Loty z Warszawy l?duj? na terminalu F, a wylatuj? do Pietropaw?owska z terminalu D. Szeremietiewo to nie Ok?cie, zrobi?o si? wi?c bardzo gor?co, do innych ni? Moskwa lotnisk w Rosji nie mo?na odprawi? baga?u z Warszawy. Wi?c wzki i truchtem 20 minut po ogromnych halach Szeremietiewa. Trzeba by?o robi? dop?aty, baga? wa?ony jest bardzo skrupulatnie. Czasu by?o jednak ma?o i panie na check inn zwa?y?y tylko jeden baga?, reszta polecia?a bez dop?at. 20 kilogramw, to niewiele jak na tak? wypraw?.
Nie zabierali?my z sob? broni wi?c si? zmie?ci?o.
Petropaw?owsk Kamczacki przywita? nas mrozem i niewielk? ilo?ci? ?niegu. Na lotnisku spotkali?my si? z ?????e?, oczekiwa? nas te? nasz przyjaciel Zbyszek, ktry tym samym samolotem wraca? do Moskwy z udanego polowania. Przed nami przedostatni odcinek podr?y do Esso. 8 godzin w wygodnym i ciep?ym autobusie. Zrobili?my zakupy, g?wnie wdka i piwo, poniewa? tego organizator nie gwarantowa?. Ilo?ci by?y spore, niewystarczaj?ce jednak, okaza?o si? p?niej.
Do Esso, takiego alpejskiego spa dotarli?my w nocy. Pensjonat ma w?asny basen termalny, wi?c jeszcze w nocy by?a k?piel pod go?ym niebem i na 20 stopniowym mrozie.
Rano zaplanowany by? lot helikopterem przez Pieriewa?y /prze??cze/ do obozu.
Polujemy w Koriacji, to na p?nocny zachd od Esso w kierunku Morza Ochockiego.
W drog? z pensjonatu na l?dowisko zabra? nas stary VW Pasat. Za?adowali?my si? w miar? sprawnie, ostatni wsiadaj?cy do wn?trza samochodu potrzebowali pomocy. Po kilku minutach jazdy odpad?o tylne ko?o i wysiadka. Kierowca wezwa? przez telefon pomoc. Podjecha?a bia?a Wo?ga, szybko prze?adowali?my baga?e i tym pojazdem ju? bez przeszkd dotarli?my prosto pod helikopter. Nie wszystkim ta cz??? podr?y utkwi?a w pami?ci, co niektrzy nie pami?tali tego zdarzenia i z niedowierzaniem wys?uchali relacji po kilku dniach ju? nad Sidiank?.
Lot dostarczy? sporo emocji. Ogl?dane krajobrazy z wiertalota zapiera?y dech. By?o na co popatrze?, pogoda pozwala?a, nie by?o wszechobecnych o tej porze roku tumanow.
L?dowisko znajdowa?o si? w niedalekiej odleg?o?ci od obozu. Siadamy ?agodnie, wraz z nami przylecia? Edward i Locha, nasi PH. Helikopter by? pe?en. Skutery, sanie, pies, prowiant i wiele innych potrzebnych my?liwym rzeczy. Artem po roz?adowaniu helikoptera wraca do Esso. Nasze polowanie to jedyne i ostatnie w tym roku w tym miejscu. My?liwi zostaj? tu jednak do marca, b?d? polowa? na sobole. Do Koriacji zagl?da niewielu my?liwych-obcokrajowcw, mo?e dwudziestu a mo?e i mniej. Latem i jesieni? s? w?dkarze, te? niezbyt wielu. To zbyt daleko od Petropawlowska Kamczackiego. Oprcz Ewenw, obszary te zamieszkuj? Koriacy. M??szczyzni zajmuj? si? hodowl? reniferw a kobiety znane s? z zami?owania do strojenia si? i wyrabiaj? pi?kne ubrania ze skr. Co roku w Tigil i w Polanie odbywaj? si? ?wi?ta pas?cych reny. Oprcz Koriakw, przybywaj? na te dni wszyscy z okolicy. Rok temu, opowiada? S?awa, jechali do Tigila wiesdachodom to taki transporter na g?sienicach. Po drodze zbierali autostopowiczw - Koriakw, ktrzy obsiedli transporter jak wrble krzak.
Jecha?a te? z nimi kucharka z obozu i bardzo chcia?a siedzie? na zewn?trz ze swoimi pobratymcami. Temperatura spada?a i na kolejnym postoju kucharka by?a w po?owie zamarzni?ta. Dos?ownie po?owa jej twarzy i r?ka i udo nie funkcjonowa?y. Tylko jedno oko by?o sprawne i w po?owie twarzy si? u?miecha?a. Wzi?li j? znowu do ?rodka, s?dz?c, ?e ju? po niej. A ta po godzinie rozmrozi?a si? i ca?? twarz? znowu si? u?miecha?a i oczy te? normalnie jej b?yszcza?y.